Envie d'apprendre ou d'enseigner quelque chose ? Vous rêvez d'apprendre l'Italien ? C'est possible en ligne ! En savoir plus sur les cours XIHA
Inscrivez-vous!
Rejoindre XIHA
Prénom
Email
Une adresse email valide est requise pour l'inscription.
Age
Sexe
Recherche en direct
Hotel Dash: Suite Success
Assurez un service 4 étoiles !

Farm Frenzy 2
Retour agité à la ferme.

Avenue Flo
Explorez le monde de DinerTown !

Hotel Dash: Suite Success
Assurez un service 4 étoiles !
Farm Frenzy 2
Retour agité à la ferme.
Avenue Flo
Explorez le monde de DinerTown !
Sondage du jour
Recevez 5 pièces XIHA en répondant au sondage du jour !
EmiliaWhat is your favorite activity to do in the park? Why? How often do you do that? Tell us more in the comments!
Picnic, or eat or drink something with friends or family
Play sports or do some physical activity
Read or listen to music peacefully
I don't go to the park that often
Other
» Traduire
Commentaire | Lire commentaires (3)
» Voir d'autres sondages
 1. Paulina | 2009-03-8 | Polonais
"...Miłość jest jak narkotyk. Na początku odczuwasz euforię, poddajesz się całkowicie nowemu uczuciu. A następnego dnia chcesz więcej. I choć jeszcze nie wpadłeś w nałóg, to jednak poczułeś już jej smak i wierzysz, że będziesz mógł nad nią panować. Myślisz o ukochanej osobie przez dwie minuty, a zapominasz o niej na trzy godziny. Ale z wolna przyzwyczajasz się do niej i stajesz się całkowicie zależny. Wtedy myślisz o niej przez trzy godziny, a zapominasz na dwie minuty. Gdy nie ma jej w pobliżu - czujesz to samo co narkomani, kiedy nie mogą zdobyć narkotyku. . Oni kradną i poniżają się, by za wszelką cenę dostać to, czego tak bardzo im brak. A ty jesteś gotów na wszystko, by zdobyć miłość...moją miłość"

Ona była inna...
Zawsze szczera chodź trochę naiwna...
Nie zawsze miała co chciała...
Dużo w życiu wycierpiała...
Poznała chłopaka jak z bajki pięknego...
Myślała,że na wieki jej oddanego...
Chodzili na długie spacery...wyznawali miłość...
Ale po jakimś czasie wszystko się skończyło...
Nie było pięknych wyznań, obietnic na wspólne życie...
Zachowywał się inaczej, te ciągłe tajemnice...
Ona coś przeczuwała...
Lecz zadawać pytania się bała...
Mijały dni, miesiące...
A jej serce z żalu było konające...
Miała już dość tych kłótni i nieprzespanych nocy...
Chciała usłyszeć prawdę powiedzianą w oczy...
Mieli się spotkać dnia następnego...
Czuła, że to koniec ich życia wspólnego...
Spytała prosto w twarz:
Powiedz, kogoś masz ?
"Sory Mała, już minął nasz czas, zapomnij o mnie i o tym co było"...
Wystarczyła chwila, a wszystko się skończyło...
Nagle zrozumiała, że straciła na zawsze kogoś, kogo bardzo kochała...
Odszedł, a ona płacząc została sama...
Czuła się tak bardzo przez niego oszukana...
Czasem, gdy go przypadkiem ujrzała...
Czekała na słowo "przepraszam" za które by wszystko oddała...
Widząc ich razem myślała, że śni...
Nie miała pomysłów na resztę swych dni...
Nie chciała już żyć, nie mogła wytrzymać tego...
Ich głupich chichotów i spojrzeń jego...
Straciła go- wszystko co miała...
Nie mogła zapomnieć, tak bardzo cierpiała...
Pragnęła jednego- uciec jak najdalej...
Planowała swą śmierć, przestała wierzyć w siebie...
"Już nigdy nie cierpieć i znaleźć się w Niebie"...
Resztkami sił mówiła co czuje...
Jak bardzo jej tego chłopaka brakuje...
Poszła więc w miejsce oboje im znane...
Przez niego i przez nią tak bardzo kochane...
Wyjęła żyletkę śmiejąc się z siebie...
Siedziała smutna, myśląc o Niebie...
Myślała o nim, jego szczerym wyznaniu...
O głupich obietnicach i ich pożegnaniu ...
Otarła łzy, zaczęła ciąć ręce...
Mówiąc "już mnie nie zranisz...już nigdy więcej"...
I w tej samej chwili jego ujrzała...
Tak bardzo przed śmiercią zobaczyć go chciała...
Przymknęła na chwile oczy...
Czuła jak kolejny raz wolniutko łza się toczy...
Podbiegł szybko, dotknął jej ramienia...
Powiedziała "Powiedz mi dlaczego w życiu wszystko tak szybko się zmienia?"
Mówiłeś, że kochałeś...
Dlaczego mnie kłamałeś?
Nie miała już siły...powoli wygasała...
Z uśmiechem na twarzy, bo miała przy sobie chłopaka, któremu by wszystko oddała...
On płakał i krzyczał "nie odchodź Kochanie,
Jak umrzesz me serce również bić przestanie...
Teraz zrozumiałem, że tylko Ciebie jedną tak na prawdę kochałem"...
Uśmiechnęła się raz jeszcze mówiąc "kocham Cię"...
...nie zdążyła nic więcej, bo w tym samym momencie przestała oddychać...
Zatrzymało się jej serce...
On nie chciał już żyć...
Zrobił to samo- zaczął ciąć ręce...
Przytulił ją i pocałował ten ostatni raz...
Gdy tak odchodził wolno płynął czas...
Aż w końcu usłyszał od Boga wołanie...
Szepnął "już nikt nas nigdy nie rozdzieli Kochanie"...
Vous êtes chez XIHA Life, le plus grand site communautaire du monde ! Cliquez ici pour vous inscrire et rejoindre tous nos amis !
Options commentaire

S'identifier avec votre compte XIHA
Nom d'utilisateur

Mot de passe
S'identifier avec Facebook
S'identifier avec votre compte Facebook pour commenter ce blog

Connect

Réponse : j'ai aussi quelque chose à dire...Ce sujet est en Polonais. Langue utilisée pour les réponses:
smileysmileysmileysmileysmiley
Des problèmes avec l'éditeur de texte ? Assurez-vous d'utiliser la dernière version de votre navigateur. Sinon utilisez l'ancien éditeur de texte.Changer éditeur
Ajouter une photo


 
 
xmlrss